Stało się: wreszcie zamieszkałaś/zamieszkałeś z kotem! Nie napiszę przecież, że on zamieszkał z człowiekiem, bo to oczywiste nadużycie. Wiadomo, kto tu jest dla kogo…

Skoro już masz dbać o kota, trzeba się zastanowić, jak go uczyć rozmaitych, przydatnych w Waszym wspólnym życiu umiejętności. To, czy i jak szkolić kota, ustalaliśmy niedawno wspólnie z zoopsychologiem Marcinem Wierzbą. Wiadomo: łatwo nie będzie, ale da się to zrobić. Można też m.in. przyzwyczaić futrzaka do wizyt u lekarza weterynarii.

Jak szczepić, odrobaczać i leczyć psa, wyjaśnialiśmy w poprzednim artykule razem z doktorem nauk weterynaryjnych Wojciechem Hildebrandem (specjalistą onkologii weterynaryjnej). Po części to, co mówił ekspert o sposobach dbania o psie zdrowie, dotyczy też kotów. Ale, jak się okazuje, nasze domowe tygrysy w wielu przypadkach wymagają szczególnego traktowania.

To, ma się rozumieć, ledwie wstęp do tego, co o kocim zdrowiu wiedzieć warto. Bo, jak zaobserwowałem w czasie życia pod jednym dachem z psem i dwoma kotami, te ostatnie rzadziej wymagają wizyty u lekarza. Ale jak już postanowią się rozchorować, to idą na całość! Czyli: jak z wszystkim innym…

Jak sprawić, żeby nie chorowały? Nie da się. To tak, jak z naszym zdrowiem… Można jednak wiedzieć, co im grozi i szybko wyłapywać zagrożenia. A gdy już wiemy, że kot się popsuł, pędzimy z nim jak najszybciej do lekarza.

O czym będą następne wpisy? Na przykład o tym, co kot i pies jeść powinny, żeby zdrowo żyć. I jeszcze o tym, co szczególnie mężczyzn przerazi: czy i kiedy powinniśmy kastrować nasze kocury (auuuu) i kotki, psy (auuuu) i suczki. No i jakie są tego zalety, a jakie wady…