Stary, zróbmy biznes: kawiarnia z kotami! Właśnie w takiej byłem. Bierzesz kilka ze schroniska (i tak nic dobrego ich tam nie czeka…), kupujesz tani ekspres i samo się kręci! – zaproponował niedawno mój kolega. Opowiadał, jak to ludzie walą drzwiami i oknami, jak się odstresowują, jak koty do nich przychodzą na mizianie. Lampka „Stop!” włączyła mi się, gdy wspomniał, że ludzie karmią ciasteczkami i „różnymi takimi”.

Z kolei kilka dni temu znajomi opowiadali z zapałem swoje przeżycia z papugarni: płacisz, wchodzisz, głaszczesz, karmisz itd. A one gadają, sznurówki rozwiązują, na ramieniu siadają.

Kocie kawiarnie i herbaciarnie pojawiają się ostatnio w wielu miastach. Podobnie jak papugarnie i inne „-arnie”. Czy są złe? Nie. W każdym razie na pewno nie wszystkie. I nie o nękanie ich właścicieli mi chodzi. Jeśli wszyscy są zadowoleni – i koci (papuzi) rezydenci, i ludzcy goście, i właściciele lokalu – nie ma problemu. Ale czy na pewno karmienie kotów, papug i innych takich zwierzaków wszystkim, co ludziom w ręce wpadnie, to dobry pomysł? Czy muszą mieć chęć na głaskanie i kontakt z ludźmi? Jak człowiek płaci, to żąda. Czego żąda? Kontaktu. Bo ma się odstresować…

„Maciek, nie nakręcaj się. Ochłoń!” – przekonałem sam siebie. Ale sprawa nie dawała mi spokoju. Kiedy więc spotkałem Marcina Wierzbę, oswojonego zoopsychologa, zwierzęcego szkoleniowca, postanowiłem go wypytać, co sądzi o takich miejscach:

Jak się zachować w kociej kawiarni, by nie czynić szkody zwierzętom

utworzone przez Maciej Sas i Marcin Wierzba

Podkreślam raz jeszcze: nie mam zamiaru organizować krucjaty, która zmusi właścicieli kawiarni i herbaciarni do zamknięcia interesu. Jak zauważyłeś/zauważyłaś, ilustracja nie pochodzi z żadnej z nich – żeby nie być podejrzanym o złe intencje. Proszę ich jednak (i ich gości też), żeby dali szansę zwierzakom, z których żyją, na spokojne, zdrowe życie.

t

Tak wyglądają zasady kontakty ze zwierzętami w jednej z porządnych, kocich kawiarni:

„(…) to wyjątkowa kawiarnia. Swoją wyjątkowość zawdzięcza rezydującym w niej kotom. Aby kawiarnia mogła funkcjonować i aby koty czuły się komfortowo, prosimy gości o przestrzeganie regulaminu znajdującego się poniżej.

1. Zabronione jest budzenie kotów, przeganianie, branie na ręce, przeszkadzanie im i pieszczenie kiedy tego nie chcą. Ale bez obaw! Kotki można głaskać, drapać za uszkiem lub bawić się z nimi.
2. Kotów nie wolno dokarmiać, częstować resztkami mlecznych napojów.
3. Dbamy zarówno o bezpieczeństwo najmłodszych, jak i o bezpieczeństwo naszych czworonogów, dlatego prosimy o niedotykanie kotów przez dzieci.
4. Rodzice są zobligowani do pilnowania swoich pociech. Bez opieki dorosłego dzieci nie mogą wejść na kocią salę.
5. Zdjęcia na sali można robić tylko bez flasha.
6. W kawiarni obowiązuje samoobsługa.
7. Prosimy o zamykanie za sobą WSZYSTKICH drzwi.

Pamiętajmy, że (…) to dom dla sześciu kotów. Chcemy, aby żyło im się jak najlepiej i jak najbardziej komfortowo.”